guglowe wyszukiwania na wesoło- część 2.

  • 20




U mnie na termometrze jeszcze 27 stopni...
Wiecie, że jutro rano mam DUŻE kolokwium z łaciny? :/
Zaraz się biorę dalej za naukę, ale tak usiadłam na chwilę do meczu (Frankowski właśnie strzelił bramkę Legii :/) i włączyłam statystyki bloga z ostatniego miesiąca.

Znowu udało mi się wygrzebać kilka dziwnych/ śmiesznych wyników.

Pisownia oczywiście oryginalna.


TRUDNE SPRAWY

scielam wlosy i zaluje (a ja niedługo zrobię to znowu!)
mu nogi i mu nigdy nie odrosną (no to akurat śmieszne nie jest, ale ciekawi mnie droga na mojego bloga^^)
jak zacząłem chodzić w sukience (nie wiem, jak to skomentować... ktoś się zwierza, czy szuka czyichś zwierzeń?...)



ŻYCIE SEKSUALNE BIAŁYCH

Sexi gir lstyle 
gimnazjalistki nago (tak tak, nie pierwszy raz widzimy takie pedofilstwo w sieci!)
masaz kasi (tak, jestem w tym dobra...)
masaż piersiami (if you know what i mean ^^ )
sexi nastolatka 
sexi poznanianki (macie branie dziewczyny :D)


UCZYMY SIĘ PISAĆ

eleinier lovely (LOL, wyobraźcie sobie, że serio by się to tak nazywało, a jak z czytaniem, mi narzuca się wymowa niemiecka- elajnier?! :D )
odrzywka rzo rzęs na porost


CYCKI

miesnie na cyckach (polecam je ćwiczyć, do ściany i pompujemy! :D )
pompka do piersi (fejsbukowy hicior, ileż to się nazastanawiałyśmy do czego to służy :D )
talk do piersi 
kolczyk między piersiami małymi (do dużych cycków są inne)
tumblr+cycki  (wolę dupeczki^^)


NO PRZECIEŻ, ŻE TO O MNIE!

czerwone usta z zębem (to moje  )
dziewczyna z reklamy szminek (to ja ♥ )
śliczne usta normalnej dziewczyny (to moje  )




Na koniec coś, czego nie potrafię zakwalifikować, ale na pewno jest warte odnotowania.



czar na włosy by się miało jakie się chce


Czy to oznacza, że są ludzie, którzy czarują?...
Czy to oznacza, że w internecie są zaklęcia?!





Jedyny (i ostatni?) lakier Essence...

Cześć Dziewczyny!
Pogoda piękna, to i na blogach ruch mały :)
Ale mam nadzieję, że któraś z Was tu trafi.

Jakiś czas temu w jednym z rozdań wygrałam lakier Essence.
Dokładniej- multi dimension w kolorze coś a'la mięta (swoją drogą nie rozumiem, dlaczego takie kolory są nazywane miętą, mam miętę w ogrodzie i wcale tak nie wygląda o.O)


Nigdy wcześniej nie kupowałam lakierów tej firmy, mimo że mam do nich dostęp, jakoś mnie nigdy nie kusiły szczerze mówiąc, a po tym lakierze wcale mi się nie zachciało.
Dlaczego? Ze względu na konsystencję. Nie lubię, kiedy lakier jest aż tak kremowy. Źle mi się z takim współpracuje. Nie potrafię dobrać ilości do wielkości płytki moich paznokci...? No coś w ten deseń.
Kolor fajny, choć wtórny.

Kwestie techniczne- pędzelek może i fajny, ale tak jak wspomniałam, aplikacja, jak dla mnie, do dupy całkiem. Trwałość średnia- max 3 dni z ubytkami...










Lakiery popularne, lubiane (?), ale mi jakoś nie podchodzi, wiem, głupio tak mówić po jednym, ale nie mam jakoś ochoty na więcej :)

Miłego weekendu Dziewczyny, korzystajcie ze słońca, bo niedługo ma się skończyć...

czerwona lustrzanka- lakier mariza

  • 15
Jeśli w piękny, słoneczny, gorący dzień, siedzisz w czytelni i rozkminiasz egipską rzeźbę prywatną, to wiedz, że zbliża się sesja.
Tyle prywaty. Nie mam siły jęczeć i stękać :D

Nie było mnie prawie tydzień, dzisiaj niestety znowu lakier (o zgrozo!), ale będzie krem i będzie tusz.
Aha, jestem hardcorem i smaruję na noc twarz Cepanem, kto używał, ten zrozumie, dlaczego o tym piszę :D
Zobaczymy, czy mi zaleczy trochę blizny...

No ale ale, do lakieru.
Mam sobie takiego 5ml maluszka. Miał być matowy pomarańczowy, ale wyszła bardzo błyszcząca soczysta czerwień :D
Kwestie techniczne: pędzelek jest bardzo miękki i dobrze się nim maluje. Sam lakier rzadki, wodnisty, lubię to! Szybko zasycha, ładny kolor, piękny połysk, ale jest jeden szkopuł! Krycie! Tragedia! Przy trzech warstwach wciąż widać, gdzie zaczyna się ta biała część :(

Czas na efekty (ostrzegam, bardzo dużo zdjęć)
























Na koniec lakier w bardzo sztucznym świetle w bardzo ciemnej windzie :D


Tutaj chyba najlepiej widać, te prześwity :/
Ten odcień to numer 38, jakby kogoś interesowało.

Trochę zawiodła mnie też trwałość, ale cóż... Kocham czerwienie!
A Wy? :)

paznokcie: ekstremalnie pastelowa brzoskwinia (?)

  • 31
Cześć :)

Dzisiaj lakieromaniactwa ciąg dalszy.
Ostatnio pokazywałam Wam na fb paznokcie wymalowane nowym nabytkiem. Dzisiaj trochę więcej zdjęć :)

Lakier wpadł mi w oko podczas ostatniej wizyty w Rossmannie. No bo co można robić, jak ma się 15 minut do autobusu?...
Na półce Wibo stały cztery nowe pastelowe odcienie Extreme Nails - moja pseudo brzoskwinka (no bo to taki pomarańcz, nie wiem, czy mogę to nazwać brzoskwinką :D ), niebieski, coś a'la mięta i zdaje się, że majtkowy nieco róż.
Powiem szczerze, że nie przyglądałam się zbytnio- oczarował mnie właśnie ten kolor, poleciałam do kasy, zapłaciłam te 5,59 zł i napawałam oczy pięknym widokiem :D
Oczywiście tego samego wieczora wylądował na paznokciach.

Jak się sprawuje w kwestiach technicznych?
Schnie szybko, ma fajny, miękki pędzelek, producent reklamuje go jako płaski i ogólnie super, no i rzeczywiście dobrze się nim maluje. Przy moich umiejętnościach potrzebuję 2 warstw, żeby uzyskać zadowalające krycie.
Bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie trwałość! Lakier wytrzymał na moich pazurach prawie tydzień, z niewielkimi starciami na końcówkach.


A prezentuje się tak.








I co Wy na to? Zaopatrzyłyście się już w coś z tej mini kolekcji?

no to recenzja: wysuszające kropelki Essence

  • 19
Dzień Dobry Dziewuszki :)

Za mną kolejne niemal 11-godzinne spanie... Padam twarzą w łóżko ostatnio i nie jestem w stanie nic zrobić.
Przede wszystkim na początku chciałabym się wytłumaczyć, dlaczego tak mnie mało i z góry uprzedzić, że jeszcze przez jakiś czas tak będzie,
Dlaczego?
Otóż, jak zawsze, obudziłam się  z przysłowiową ręką w nocniku- mało czasu, dużo nauki, a sesja tużtuż.
Ponadto 7-11 maja nie będzie mnie wcale a wcale, bo wyjeżdżamy na studiach na tzw. objazd zabytkoznawczy. Będziemy biegać po Częstochowie, Sandomierzu (tak, tak ojciec Mateusz;p) i innych pomniejszych miejscowościach i referować sobie nawzajem o kościołach i pałacach, z ogromną przewagą tych pierwszych.
Sumując- nadchodzący tydzień z zajęciami, potem tydzień wolny majówkowy, tydzień objazdowy, dwa tygodnie i ciężka sesja! wtf?!

Póki co jednak muszę zasiąść do tomiszczy i czytać czytać czytać, tudzież uczyć się przeklętej łaciny:/

Aha, i tak na sam koniec przed recenzją- jak wiecie, jestem łowcą nagród, jakby mi się udało w czasie mojej nieobecności coś wygrać, to dajcie znać komentarzem, będzie mi miło, nie lubię przegapiać objawów szczęścia, a do Waszych komentarzy dostęp mieć będę :)

ESSENCE EXPRESS DRY DROPS

Producent:
Ekspresowy płyn przyspieszający wysychanie lakieru. Osusza lakier do paznokci w ciągu 60 sekund. Stosuj 1 - 2 krople na świeżo pomalowane paznokcie.

Skład: Cyclopentasiloxane, Hexamethyldisiloxane, Dimethicone, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Tocopheryl Acetate. (15.01.2012)



OPAKOWANIE: ładna, prosta buteleczka z super aplikatorem. Bardzo na plus oceniam tę pipetkę. Fajny bajer :D
KOLOR: przezroczysty
KONSYSTENCJA: trochę tępawy olejek, dość wodnisty, ale to raczej norma i chyba wręcz wskazanie dla tego typu produktów.

EFEKTY: nie wiem, niewykluczone, że to ze mną jest coś nie tak, ale u mnie te kropelki w ogóle się nie sprawdzają :(
Próbowałam rozmaitych kombinacji i nic. Czekam i czekam- nic się nie dzieje. Nie zależnie od tego, jak to to mi się rozlewa na paznokciu i ile mi się tego rozlewa, i bez względu na to, na jakim etapie wysychania jest akurat lakier.
Nie wiem, ock, bo wszędzie czytałam tylko pozytywne recenzje na ich temat, a u mnie  paznokcie schną jeszcze dłużej.
Po raz kolejny zaczynam się zastanawiać, czy umiem malować paznokcie :D




Czy któraś z Was też miała z nimi problem? Bo nie wiem, czy dawać jeszcze szansę, czy rozglądać się za czymś innym...?

Rimmel Wake Me Up a stan cery. Moje spostrzeżenia.

  • 33


Jak wiecie, ten podkład oceniłam bardzo wysoko. I w zasadzie, biorąc pod uwagę jego właściwości makijażowe, zrobiłabym to ponownie.

Niemniej w komentarzach trochę nastraszyłyście mnie zgubnym wpływem tego przyjemniaczka na cerę.
Owszem, akurat pod koniec testów coś mnie obsypało, ale, nie wiem w sumie czemu, nie połączyłam tego faktu ze stosowaniem podkładu.
Po Waszych ostrzeżeniach postanowiłam jednak zwrócić na to uwagę.
No i tak sobie go trochę używałam, trochę nie, różne przerwy robiłam...

No i cóż mogę rzec...
Owszem, długotrwałe stosowanie tego podkładu również u mnie kończy się pogorszeniem stanu cery. Właśnie zmieniłam go na match perfection, bo WMU przebudził bestie śpiące w miejscach, które od dawna wolne były od nieprzyjemności, czyli policzki i czoło.

Także jeśli macie problematyczną cerę, to polecam uważać...
Ja pozbywać się go na pewno nie będę, bo jednorazowe użycia nie robią mi krzywdy. Dopiero niemal codzienny makijaż w czasie trwającym powyżej 2 tygodni wywołuje brzydką reakcję.
Bardzo ubolewam nad tym faktem, bo jest naprawdę cudny.


A jak u Was wygląda przygoda  z tym podkładem?


[edit] najśmieszniejsze jest to, że podkład ton ciemniejszy (300 sand) już takiego bałaganu na cerze nie robi...

róż na miarę prawdziwej SHOWGIRL! lakier MIYO :)

  • 49
Pogoda iście pod psem.
Strasznie żałuję, że wczorajszy, przepiękny dzień musiałam spędzić w czytelni na pisaniu architektonicznych wywodów :/

Znowu buro, więc na paznokciach wylądował wesoły, żywy kolor.
Lubię lakiery MIYO- są tanie, mają piękne kolory, łatwo się je nakłada i całkiem długo wytrzymują na paznokciach. Mogłyby nieco lepiej kryć, ale i tak są świetne. Szkoda, że dostęp do nich jest nieco ograniczony, wiem, ze dla wielu z Was może to być problem...

Tymczasem zapraszam na kolor numer 20- showgirl :)













Nie krzywcie się na skórki, wciąż nad nimi pracuję :)

I jak Wam się podoba?
Lubie lakiery MIYO, miałyście tę przyjemność?


[EDIT] Gdzie znajdziesz Miyo? Sprawdź tutaj-KLIK

mocny kolor: cień w musie Rimmel

  • 22
Hej Dziewczyny :)

Dzisiaj mała prezentacja cienia, który trafił do mnie, jako jedna z nagród w rozdaniu.
Wiedziałam, że będzie niebieski, więc planowałam oddać go Mamie, ale kiedy przyszedł okazało się, że jest hmmm bardzo wyrazisty :D

Także zastrzegam teraz od razu, ze nie jest to prezentacja makijażu, bo malować się nie umiem, tylko tego właśnie cienia :)





Kosmetyki: Rimmel Colour Mousse 014
                  Essence LongLastin Eye Pencil  09 Cool Down
                  Manhattan Ołówek do brwi
                  Rimmel Wake Me Up 203 True Beige

Cóż, nie powiem, żeby zaaplikowanie go było dla mnie łatwe i przyjemne. Myślę, że trafi na wymianę, bo z niebieskich rzeczy wystarczy mi ta kredka Essence.

Przemawia do Was taki kolor, czy podchodzicie równie sceptycznie jak ja? :)

Obserwują