Skuteczny suplement?

  • 10

Cześć Dziewczyny :)


Ile opakowań suplementów zjadłyście już w swoim żuciu? Ja masę. Rozmaitych. Falvit, Skrzypovita, Belissa, Skrzypomax, Skrzyp Optima i wszystkie pokrewne...
Jedynymi tabletkami, których działanie odczuwałam, był do tej pory tylko Calcium Panthotenicum,

Do czasu, gdy w konkursie u Agatharuedelaprada wygrałam Ha Pantoten Optimum.
Migał mi czasem w SP na półce pośród innych.
Jak już więc do mnie dotarł zajadałam go regularnie (no, z małymi wyjątkami, czasem mi się zapominało) przez te 30 dni.

Jest to typowy suplement, który wpływać ma na naszą skórę, włosy i paznokcie. W obietnicach producenta nie znajdziemy żadnej rzeczy, której nie obiecywał nam wcześniej już ktoś inny.

Skład za to mamy przebogaty.


O ile o działaniu na skórę i na włosy nie chcę mówić, bo na nie oddziałuję zbyt wieloma rzeczami, żeby móc wyselekcjonować to, co naprawdę pomaga, o tyle na paznokciach efekty są ogromne!

Przez ostatni miesiąc, a nawet i więcej, ani razu nie użyłam żadnej odżywki do paznokci. Wcześniej zawsze jakąś nakładałam w charakterze bazy, podkładu.
Mimo tego braku muszę powiedzieć, że jeszcze nigdy nie miałam tak twardych paznokci! Lepiej jest nawet pod tym względem niż po 8 w 1 Eveline. Kiedy ostatnio widziałam jakieś rozdwojenie nawet już nie pamiętam. Zdarzało mi się też, mimo raczej "porządnego" odżywiania, że pod paznokciem, czy też na nim, pojawiały się te takie białe plamki. Z tym też już nie ma problemu.


Może się wydawać, że 30 tabletek (całkiem sporych) to za mało, żeby dać takie efekty, ale to naprawdę działa i myślę, że warto wydać na nie te niemal 40 zł.

A jak jest u Was z suplementami? Jecie? :)
Widzicie efekty?

Obserwują