Lily Lolo, Amilie Mineral Cosmetics, Mineral Hygienics, Annabelle Minerals i Everyday Minerals. Powoli poznaję kolejne marki w poszukiwaniu tego absolutnego ideału. Niewątpliwie takim byłyby dla mnie kosmetyki Everyday Minerals, gdyby miały krycie AM ;) Nie zdążyłam wprawdzie wyposażyć się w pełnowymiarowy produkt, bo zanim się na cokolwiek zdecydowałam, moje mineralne zapasy urosły tak, że jeszcze przez bardzo długi czas nie będę potrzebowała zakupów w tej kwestii. Różne wykończenia, różne odcienie, cały zestaw, co by można było się dostosować do pory roku i stanu cery.
Aktualnie ląduje u mnie warstwa Annabelle Minerals, ale że kolor ciut jeszcze za jasny po lecie (choć to już i tak jeden z naprawdę ciemniejszych) doprawiam go sobie warstwą ciemniejszego Mineral Hygienics i jest idealnie.
Swego czasu zużyłam jednak kilka testerów EM, w różnych odcieniach i różnych formułach.
