Philips: akcja IPL Lumea i relacja z eventu.

  • 32


Jakiś czas temu  wspominałam Wam o pewnej akcji, w której biorę udział. Na samiuśkim początku lutego zostałam zaproszona przez markę Philips do testowania ich nowego urządzenia do usuwania owłosienia IPL Lumea.. Akcja potrwa ponad 6 tygodni. Produkt wejdzie do sprzedaży na polskim rynku dopiero w kwietniu, ale ja już teraz  produkt Wam opiszę, pokażę, przetestuję i oczywiście zrecenzuję :)



W akcji poza mną biorą udział doskonale znane Wam blogerki: Ania- Anwen, Alina Rose i Paulina z Daisyline, oraz vlogerki: Karolina ze Stylizacji, Asia- Kiediska86 i Weronika- Szusz. Wszystkie wylądowałyśmy 9 lutego w Warszawie na specjalnie zorganizowanym evencie. Czekała tam na nas cudowna grupa naszych Opiekunek (:*), bardzo profesjonalna ekipa fotograficzno- filmowa, pani dermatolog i przedstawicielka  działu Beauty Philipsa.





W pierwszej części spotkania pani dermatolog opowiedziała nam o usuwaniu włosów metodą IPL, bezpieczeństwie stosowania, różnicach i podobieństwach pomiędzy tego typu urządzeniami a laserowymi. 


Później dowiedziałyśmy się co nieco o samym produkcie, z powodu którego, cała ta impreza została zorganizowana.


IPL Lumea to urządzenie emitujące delikatne, rozproszone i niejednorodne światło (IPL- Intense Pulsed Light).  Jak działa? Te emitowane pulsy światła są absorbowane przez melaninę we włosach i uszkadzają mieszki włosowe. Efektem tego jest coraz mocniejsze "wyłączanie się " włosów, które w konsekwencji po prostu naturalnie wypadają.

Zanim przystąpimy do strzelania należy ogolić skórę. Dzięki temu otrzymamy lepsze efekty, cały zabieg będzie delikatniejszy, a samo urządzenie po prostu dłużej nam posłuży.

Lumea jest bezpieczna- nie ma możliwości, abyśmy gdzieś samoczynnie "strzeliły" światłem. Aby to zrobić urządzenie najpierw musi zostać odpowiednio przyłożone do ciała. Jeśli wszystko jest ok, na "grzbiecie" zapali się zielone światło, które jest dla nas sygnałem do przyciśnięcia"spustu" :)
Nie ma się więc co obawiać błysku światła do oczu.


To, czy i jak możemy używać urządzenia zależy głównie od koloru naszej skóry i włosów. Idealnie do takich zabiegów nadaje się typ "Królewny Śnieżki"- jaśniutka skóra i ciemne włosy. Dlaczego? Jak wspomniałam urządzenie wyłapuje kolor- na pulsujące światło zareaguje w takim przypadku tylko włos i absolutnie nie trzeba się obawiać jakichkolwiek podrażnień skóry. Taki też typ może pozwolić sobie na mocniejsze ustawienie światła.


Z racji, że moja karnacja jest nieco ciemniejsza, najpierw wykonałam kilka próbnych "strzałów", żeby sprawdzić, czy moja skóra nie zareaguje w jakiś negatywny sposób. Na szczęście wszystko jest w porządku i jestem już po pierwszym całym zabiegu.

Aby utrzymać skórę w stanie absolutnej gładkości trzeba oczywiście zabiegi powtarazać co jakiś czas, tak jak w przypadku lasera, ale czymże to jest w porównaniu z tak ogromnym komfortem! :)

Po poruszającej właściwie wszelkie aspekty prezentacji przyszedł czas na pytania, pierwsze spotkanie z własnym urządzeniem i oczywiście cudne grupowe zdjęcia :p









Nie mogło też zabraknąć jedzenia, o kosmetykach i blogach o pustym żołądku źle się rozmawia :D



Na zakończenie dnia czekała nas miła niespodzianka- wizyta w SPA.  Ruszyłyśmy dzielnie przez mroźną i śnieżną Warszawę, co by się porozpieszczać podczas wybranych zabiegów  :)



Troszkę ciasno, ale miło i pysznie :)







Akcja z Lumeą, jak wspomniałam, potrwa ok. 6 tygodni. Dlaczego? Bo po takim właśnie czasie będziemy mogły odnotować poważne efekty
Przez ten okres, na początku co tydzień, później co dwa tygodnie, będę wykonywać zabieg. Należy go powtarzać do momentu, kiedy zauważymy, że włosów po prostu nie ma :) Oczywiście wszystko zależy od osobistych preferencji, ale ten okres jest wystarczający, abym mogła Wam zdać relację. 

Na kolejny wpis zapraszam Was już teraz za jakieś dwa tygodnie: wtedy dokładnie krok po kroku opiszę Wam zabieg i opowiem więcej o samym produkcie. Będę też miała wtedy dla Was niespodziankę :)
Ostatni wpis pojawi się po kolejnych 2-3 tygodniach- pełna recenzja i, mam nadzieję, zachwyty nad gładką skórą.

Czas, jaki tydzień temu spędziłam w Warszawie, był absolutnie cudowny. Nareszcie miałam okazję poznać wszystkie Dziewczyny, które przecież doskonale znam z internetu. Ogromnie dziękuję za zaproszenie do udziału w tej akcji Organizatorkom i Opiekunkom naszym, zwłaszcza Mariannie za korespondencyjną cierpliwość :)

Zapraszam Was na jeszcze na krótki film i trochę zdjęć :)





Trzeba make up profesjonalny, co by dobrze w kamerze wypaść :)


Nagrywam indywidualną zajawkę do filmu dla Was :)





Zapraszam na PHILIPS POLSKA WWW

Miałyście do czynia z tego typu metodą depilacji? Jakie są Wasze wrażenia? :)



Obserwują