Ja też jakoś szczególnie za tym kolorem nie przepadłam, bo to taka mocno zgaszona fuksja jest, ale wczoraj postanowiłam zaszaleć i się nią pomalowałam. Co więcej, postanowiłam wyjść tak do ludzi!
Co prawda schowałam się za okularami przeciwsłonecznymi, ale byłam odważna.
No i muszę stwierdzić, że ten fiolet, nr 155 Sweet Plum, bardzo przyjemnie się nosi!
Kolor wcale tak nie razi, konsystencja kremowa, zero wysuszenia, wręcz przeciwnie- bez pomocy pomadki ochronnej cały czas miałam miękkie, gładkie usta.
Szminka daje baaaardzo delikatny satynowy połysk, efekt jest niemal matowy. Do tego bardzo dobrze się trzyma na ustach i ładnie, równomiernie schodzi- nie zostaje w załamaniach, niczego nie podkreśla, nie zbiera się, tylko po prostu blednie, nadając ustom ciemno różowy odcień.
![]() |
| Hean, City Fashion, long wear lipstick, 155 sweet plum |
Byłam naprawdę mile zaskoczona! Kolor w pełni swej mocy i nasycenia wytrzymał jakieś 4 godziny bez poprawek.
![]() |
| Uśmiech Mona Lisy (Mony Lisy?) |
W promocji Kaś bez wyrazu i Kaś błazen.
Lubię szminki, bo dają mi to złudne wrażenie, że posiadam górną wargę, która w normalnych okolicznościach składa się tylko z tych takich dwóch pypciów haha! :D
Tak czy siak, ta szminka naprawdę jest warta uwagi, nie wiem, jaki inne kolory, bo nie mam jakoś dostępu do Hean, nie wiem, zawsze się chowa po katach w tych drogeriach, do których nie chce mi się chodzić, a szkoda...
Tak czy siak, ta szminka naprawdę jest warta uwagi, nie wiem, jaki inne kolory, bo nie mam jakoś dostępu do Hean, nie wiem, zawsze się chowa po katach w tych drogeriach, do których nie chce mi się chodzić, a szkoda...






