Szminki tusze szminki tusze. Na okrągło. Ale co poradzę, że to w sumie najfajniejsze kosmetyki. Podkład mam jeden, róż jeden, jeden brązer. Z cieniami się oswajam, ale idzie mi to powoli. Poza złoto-brązowym Color Tattoo od Maybelline, o którym wiem, że jest jednym z tych najdroższych memu sercu na całe życie. Tak na zawsze zostanie już ze mną też chyba False Lash Effect. Po pięciu latach przerwy uwielbiam go tak samo.
