Numer trzeci w peelingowej hierarchii

  • 11
Ścieranie naskórka i peelingowanie to czynności, które dosłownie kocham. Tak najzupełniej dosłownie. Nie mam idealnej cery, wiec staram się by chociaż była widocznie gładka w tych miejscach, które nietknięte są jeszcze jakąś zarazą. Najchętniej robiłabym to codziennie, ale powstrzymują mnie od tego resztki rozsądku i daję skórze czas na regenerację. Na pierwszym miejscu moich Top'owych peelingów wciąż utrzymuje się czysty, sypki korund. Zaraz zanim peeling szafirowy od Yoskine. O ile korund jest nie zagrożony na swojej pozycji, o tyle temu drugiemu po piętach depcze drobnoziarnisty zdzierak od Perfecty.

Obserwują