W dobie płynów micelarnych i oczyszczania twarzy bez użycia wody, ja wciąż kocham wszelkie zwykłe żele, pianki i mydła. Dopiero po takim myciu i ochlapaniu buzi litrami lodowatej wody, czuję się czysta i świeża. Oczyszczacze zmieniam co chwilę, rzadko zdarza się, że jeden kosmetyk kupuję więcej niż raz. Dzisiaj będzie o jednym z takich wyjątków.
