niedziela, 27 maja 2012

Majowa Aktualizacja Włosowa

Sesją sesją- taki post musi być :D
Niestety nie będę miała zbyt dużo nowych rzeczy do powiedzenia, bo ze względów praktycznych pielęgnacja znów była ograniczona.
Jednakowoż- dosyć marudzenia, przystąpmy do rzeczy.

Przede wszystkim, bardzo ważna rzecz- znowu ścięłam włosy!
Jakieś 10 cm, czyli mniej więcej tyle, ile urosło w wciągu ostatnich 3 miesięcy  (od ostatniego ścięcia).
Włosy są mniej więcej tej długości co właśnie w lutym.

Z jednej strony nie mogę się doczekać, kiedy w końcu odrosną, ale wydaje mi się, że nareszcie wycięłam już wszystkie zmasakrowane kosmyki.
Po lutowym ścięciu miałam jeszcze takich kilka pasemek na wierzchniej (bo gdzieżby indziej) warstwie włosów. Teraz już ich nie ma, w każdym razie nie są zauważalne póki co ani w dotyku, ani wizualnie.

Nie do końca byłam pewna, czy te włosy mają taką strukturę dlatego, że są "na widoku" i są bardziej narażone na zniszczenia i po prostu (niestety!) zawsze takie będą, czy może rzeczywiście jest to wina mojej masakrówy zwykłą metalową lokówką x lat temu...
Czas pokaże.

Także z tej kwestii jestem zadowolona, wiecie jakie przyjemne są włosy po ścięciu :)
Ale tęsknię bardzo za długością!
No i znowu pomarudzę na temat ich niezdyscyplinowania...
Fakt, są miękkie, gładkie i śliskie, ale za chiny nie chcą się ułożyć!
Przez to, że stały się zdrowsze i grubszetrochę bardziej przyklapnięte i nie chcą pomóc zrealizować mi wizji uczesania- czasem szlag mnie trafia, jak mam z nimi coś zrobić rano, a nie wychodzi :D
Mam nadzieję, że jak będą już dłuższe to się ogarną.

Na pewno już przez długi czas nie będę ich ruszać nożyczkami, teraz jest czas na to, by zdrowo rosnąć. Kończę butelkę wody brzozowej. Z dodatkiem hydrolizatu keratyny radziła sobie duuuużo lepiej, niż solo.
Wróciłam też do Calcium Pantothenicum.

Dokładnego przyrostu włosów oczywiście w tym miesiącu nie będzie, bo włosów i tak nie ma, ale było to pewnie około 3 cm, skoro odcięłam 10 cm po 3 miesiącach :)

Kondycja
  • Wypadanie- 2, 3 włosy przy czesaniu; 
  • minimalna ilość rozdwojonych końcówek, raczej są w górnych warstwach; 
  • włosy miękkie, gładkie, śliskie i pięknie lśniące, uwielbiam to w nich :)


Kosmetyki.
  • Szampon: Barwa Ziołowa- szampon pokrzywowy, 
  • Ce Ce Med szampon z jedwabiem, 
  • Rossmann Babydream.
  • Odżywka: Isana z olejkiem Babassu, 
  • Ce Ce Med odżywka z jedwabiem, 
  • Joanna Balsam nawilżająco- wygładzający z Apteczki Babuni miód i proteiny mleczne (b/s), 
  • Joanna Naturia z lnem (b/s)
  • Maska: Aletrra Granat i Aloes
  • Olej: kokosowy Vatika, 
  • oliwka antycellulitowa Ziaja
  • Półprodukty: hydrolizat keratyny, 
  • mleczko pszczele w glicerynie
  • Wcierka: woda brzozowa(+ hydrolizat keratyny)
  • Inne: Ha Pantoten Optimum-suplement diety

No i  oczywiście zdjęcie, bo czymże byłby bez niego ten post :)


można oczywiście powiększyć

Mimo tych wszystkich utyskiwań jestem zadowolona ze stanu włosów, ale to pewnie zasługa tego ścięcia.
Jestem wręcz miło zaskoczona, bo przez ostatni miesiąc olejowałam włosy 2 (słownie: dwa) razy!
Są gładkie, a dość gęste  już natury, co najbardziej widać na końcach, gdzie się kumulują i nawarstwią :)
Niestety nie mogę się cieszyć ładnie układającymi się włosami, albo chociaż prostymi. Myślę, że wtedy efekty byłyby na zdjęciach lepiej widoczne, a tak cóż, musicie oglądać powyginane we wszystkie strony końcówki, które wyślizgnęły się spod gumki :D

Celem jest teraz rośnięcie i utrzymanie obecnej kondycji włosów.
A Wam jak idzie? Czy Wasze włosy też odczuwają trudy sesji? :D

sobota, 26 maja 2012

Szampon do włosów suchych Ce Ce Med z jedwabiem

Życie blogerskie sprawiło, że moja włosowa pielęgnacja w przeciągu pół roku zmieniła się o 180 stopni.
Wszystko jest bardziej naturalne, mniej napakowane chemią, ale tak się złożyło, że w konkursie u Barw Wojennych wygrałam zestaw Ce Ce Med Silk- szampon i odżywkę.



No i postanowiłam sobie poużywać...
Co z tego wynikło?



CE CE MED SILK SHAMPOO, szampon do włosów suchych

Producent:
Szampon z jedwabiem przeznaczony do włosów suchych. Głęboko nawilża włosy i ułatwia ich rozczesywanie. Wygładza powierzchnię włosa i dodaje mu elastyczności. Przywraca połysk i zdrowy wygląd.

(źródło: wizaz.pl)

kliknij, żeby powiększyć
 

OPAKOWANIE: kartonik, a w kartoniku butelka z bardzo cwanym zamknięciem! Strasznie je polubiłam, mam teraz takie w peelingu od Oriflame. Takie wiecie, że z jednej strony trzeba nacisnąć, a z drugiej się podnosi i pokazuje się otworek, z którego leci szampon :D Bardzo praktyczne pod prysznicem i bezpieczne da paznokci. Ogólnie opakowanie jest poręczne.

KOLOR:  biało- żółtawy- perłowy.
ZAPACH: kosmetyczno- chemiczny, ale przyjemny, choć bardzo bardzo delikatny.

KONSYSTENCJA: dość gęsty, ale fajnie się pieni, dobrze rozprowadza na włosach. Łatwo się spłukuje.


EFEKTY: szampon jest bardzo przyjemny w użyciu, rzeczywiście pozostawia włosy miękkie i gładkie, no super, no ale to już "zasługa" składu... Włosy są dokładnie umyte dobrze się rozczesują. 
Tylko kurcze, w moim przypadku ma jedną straszną wadę.
Przeraźliwie obciąża włosy, na masakrę!
W życiu nie miałam tak przyklejonych do głowy włosów. A że ja z reguły mam problem z przyklapniętymi włosami, to ten szampon zdwaja tylko ten efekt.
No niestety, zabija to wszystkie zalety...

WYDAJNOŚĆ: dzięki konsystencji bardzo wydajny. Potrzeba bardzo mało, żeby porządnie umyć włosy, nawet te bardzo długie.

Poj.: 300 ml
Cena: ok. 25 zł, ale niemal cały czas produkty Ce Ce Med są na przecenie w SP.


Jeśli nie macie problemów z objętością, to polecam spróbować, zwłaszcza na promocji :)
Ale jeśli tak, jak ja macie ciężkie z natury włosy, to zdecydowanie odradzam- jest zbyt ciężki.

OGÓLNA OCENA: 3/5


Używałyście tych kosmetyków? Może jakiejś innej serii? Zawsze mnie ciekawiła ta z algami... :)

czwartek, 24 maja 2012

Nowe eyelinery i mini lakiery Artdeco


Nawiązując do najnowszych trendów kolorystycznych marka Artdeco stworzyła na sezon wiosna/lato 2012 niezwykłą kolekcję mini lakierów!
Cena detaliczna: 19,50 zł (4ml)
















Liquid Star Liner
Eyeliner do oczu
       precyzyjny aplikator oraz bogata w pigmenty formuła zapewnia łatwe i szybkie wykonanie kreski na powiekach
       nie zawiera olejków mineralnych ani parabenów
       odpowiedni dla osób o wrażliwych oczach oraz noszących szkła kontaktowe
       wodoodporny
       dostępny w 6 kolorach: 01 black, 04 timber, 09 sapphire, 20 turquoise, 26 blue, 32 lilac
Cena detaliczna: 49,50 zł








Long Lasting Liquid Liner
Eyeliner do oczu w pisaku
       specjalny, nylonowy pędzelek umożliwia łatwe i precyzyjne narysowanie kreski
       intensywny kolor długo utrzymuje się na powiece i sprawia, że makijaż wygląda efektownie przez cały dzień
       szybko wysycha i jest odporny na ścieranie
       bezzapachowa formuła
       dostępny w 4 kolorach: 01 black, 03 brown, 06 green, 08 blue
Cena detaliczna: 49,50 zł






I jak Wam się podoba nowa kolorystyka?
Ja się zakochałam w pierwszych czterech lakierach i fioletowym eyelinerze :)

(źródło: materiały prasowe udostępnione przez Baltic Company)

wtorek, 22 maja 2012

Barwne lato z Isadora Papagayo

Choćby nie wiem jak modne były pastele, latem i tak wybijają się mocne, żywe kolory.
Marka IsaDora zainspirowana wielobarwnymi egzotycznymi papugami stworzyła letnią kolekcję- PAPAGAYO.





Nawilżający błyszczyk do ust
Moisturizing Lip Gloss kolor nr 17 Honeysuckle oraz 32 Mandarine
Cena detaliczna: 53 zł



Nawilżająca pomadka do ust
Perfect Moisture Lipstick kolor nr 165 Honeysuckle oraz 157 Juicy Peach
Cena detaliczna: 53 zł



Konturówka do ust
Perfect Lipliner kolor nr 35 Tropical Pink  oraz 14 Coral Glow
Cena detaliczna: 35 zł



Wypiekane cienie do powiek
Eyeshadow Trio kolor nr 89 Treasure Island
Cena detaliczna: 51,50 zł


Metaliczna kredka do powiek
Twist-up Metallic Eye Pen kolor nr 49 Blue Hawaii oraz 50 Paradise Green
Cena detaliczna: 42zł



Tusz do rzęs w niebieskim kolorze
Twist-up Metallic Eye Pen kolor nr 49 Blue Hawaii oraz 50 Paradise Green
Cena detaliczna: 62zł



Lakiery do paznokci
Wonder Nail Wide Brush
Kolory:
-          732 Papagayo Blue
-          733 Paradise Green
-          734 Bird of Paradise
-          735 Hot Hibiscus
Cena detaliczna: 31 zł



Cienie i kolorowe tusze do rzęs to zupełnie nie moja bajka, ale ustowe kosmetyki znowu mi przypadły do gustu kolorystyką - mandarynkowy błyszczyk- cudny :)

Dalej jesteście tak zrażone po tej aferze, czy powoli Wam przechodzi? :)
Mnie to nie dotyczy, więc ze swojej strony mówię, że szminki z przyjemnością bym przygarnęła :D

(źródło: materiały prasowe udostępnione przez Baltic Company)

Naocznie: żel ze świetlikiem FLOS- LEK

Muszę Wam powiedzieć, że mimo tego ciężkiego tygodnia (codzienne kolokwia i egzaminy, przyp. dla tych, którzy jeszcze mnie nie lubią na fb ;p)
mam całkiem niezły humor. Od poniedziałkowego poranka (tak, PONIEDZIAŁKOWEGO) żyję na jakimś totalnym czilu.
Nie wiem, czego się naćpałam w nocy z niedzieli na poniedziałek, ale uczę się, piszę jakieś rzeczy i póki co na razie nic mnie zbytnio nie stresuje i nie przeraża. Potrwa to pewnie do pierwszej bani i pośpiechu z poprawą, ale póki co słucham sobie soundtracku z Dirty Dancing 2 i wszystko na lajcie :D

Tymczasem recenzja kolejnego specyfiku pod oczy, bo blogowanie i studiowanie historii sztuki zrobiło ze mnie strasznego komputerowca...

FLOS- LEK ŻEL ZE ŚWIETLIKIEM DO POWIEK I POD OCZY




Producent:



Preparat do pielęgnacji okolic oczu. Zawiera aktywny wyciąg ze świetlika lekarskiego o działaniu kojącym. Usuwa zmęczenie, ból oczu, łzawienie. Przynosi ukojenie i ulgę oczom: podpuchniętym, podrażnionym kurzem, słońcem, niewłaściwym makijażem. Nawilża i wygładza skórę, przywraca jej jędrność i elastyczność.
Sposób użycia: nakładać cienką warstwę żelu na zamknięte powieki. Preparat może być stosowany na noc i na dzień, również pod makijaż oczu.
Zawiera substancje bioaktywne: Ekstrakt ze świetlika lekarskiego - znany i ceniony od dawna, stosowany w schorzeniach oczu takich jak: zapalenie spojówek, jęczmień, zmęczenie wzroku spowodowane promieniowaniem z ekranów telewizyjnych monitorów, długim czytaniem, pracą przy mikroskopach i komputerach. D-panthenol (prowitamina B5) - łagodzi podrażnienia i regeneruje naskórek.

(źródło: floslek.pl)

OPAKOWANIE: kartonik + tubka. Kartonik to zazwyczaj idzie w kubeł, a tubka cóż, bezproblemowa. Z dość miękkiego plastiku, łatwo się żel wyciska, opakowanie ma taką cienką końcówkę. Kolorystyka tego akurat typu- biało- błękitna.
KOLOR: przezroczysty.
ZAPACH: lekko lekarstwowy, apteczny, ale bardzo słaby, delikatny.
KONSYSTENCJA: jak sama nazwa wskazuje- żel. Żel łatwo się rozprowadzający i w miarę szybko wchłaniający. Nie lepi, nie tłuści się. Nie roluje też.

EFEKTY: Jak wspomniałam wyżej, przed komputerem spędzam bardzo dużo czasu. Na mniejszych i większych głupotach. A oczy takich rzeczy nie lubią. I czasem to okazują. Nie powiem, żebym już  w tym momencie skarżyła się na nie wiadomo jak zaczerwienione i piekące oczy, ale zmęczenie odczuwają niewątpliwie. 

Kremu używam i rano i wieczorem. Rano ładnie wyrównuje koloryt skóry wokół oczu, likwiduje lekkie cienie, i wygładza skórę. Wieczorem lekko chłodzi powieki i rzeczywiście dobrze robi oczom :) Na chwilę mniej chce mi się spać ;p
Skóra jest fajnie napięta w tych okolicach, gładka, nie przesusza się.



Poj. 15 ml
Cena: ok. 5 zł

Nie powiem, żeby ten krem zrobił na mnie jakieś szałowe wrażenie. Nie mam problemów  z opuchnięciami, mocnymi cieniami i tego typu sprawami i w moim przypadku jest ok.
Nie mam pewności, czy sprawdziłby się u mnie przy większych komplikacjach, bo trochę wygląda tak, jakby to, co robi teraz było szczytem jest możliwości :D
Tak czy siak- jak na krem za niecałe 5 złotych jest bardzo w porządku :)

OGÓLNA OCENA: 4/5

poniedziałek, 21 maja 2012

Limitowana, urodzinowa edycja szminek PUPA- New Chic!



Nie tylko marki kosmetyczne świętują z okazji okrągłej rocznicy powstania.
Podobne jubileusze mają również same kosmetyki :)
Z okazji 10 rocznicy powstania pomadki New Chic marka Pupa postanowiła stworzyć limitowaną kolekcję 8 nowych odcieni, które zostały zamknięte w specjalnie zaprojektowanym, urodzinowym opakowaniu.
Pupa New Chic to nawilżająca pomadka o lekkiej konsystencji, która nie obciąża ust. Zapewnia lśniący i intensywny kolor przez długi czas.Formuła wzbogacona o wosk ze skórki pomarańczy chroni 
przed promieniowaniem UV oraz stymuluje produkcję kolagenu, co umożliwia uzyskanie efektu, pełnych i zmysłowych ust.



Tak prezentują się odcienie:

71

72

73

74

75

76

77

79



Cena detaliczna: 66 zł (4ml)

Mówiłam Wam już, jak bardzo lubię szminki? :D
Zwłaszcza takie, które dają intensywny kolor i pięknie podkreślają usta? Ostatnimi czasy, kiedy moja cera nie miała się dobrze zrezygnowałam z mocno pomalowanych ust, ale czułam się bez nich głupio!

Dzisiaj mam już Firecracker rimmelowy i czuję się dużo lepiej ;p

Nie będzie więc chyba dla nikogo zaskoczeniem, że ta edycja szminek to smakowity kąsek.
Zwłaszcza krwistoczerwona CHERRY'N'CREAM oraz cudna SUNSET CELEBRATION.... BALLERINĄ też bym nie pogardziła.

A jakie są Wasze typy? :)


(źródło: materiały prasowe udostępnione przez Baltic Company)