Futerko na rzęsy. Fiber Lash Extender.

  • 1
Firmy kosmetyczne prześcigają się w sposobach na poprawienie babskiego samopoczucia. Jednym z wschodzących wynalazków są włókienka, które nakładane na nasze naturalne rzęsy, sprawią, że będą wyglądać na lepsze niż są w rzeczywistości. Jak wiecie moim oczom niczego nie brakuje, a rzęsom już w szczególności, ale pod recenzją jednego z takich dziwów u Obsession (u której efekty są genialne- dla przypomnienia klik), wyraziłam zainteresowanie rezultatem, jaki ewentualnie dałoby takie futerko u mnie. W Internecie nic nie ginie.Niemal natychmiast dostałam maila  z propozycją sprawdzenia, co z tego rzeczywiście wyniknie.

Pomacaj ze mną nowości Maybelline

  • 14
Dzisiaj mam dla Was szybki post ze swatchami nowości Maybelline, które niedługo powinny pojawić się na drogeryjnych półkach. Jest to aż 7 szeroko rozumianych kredek i kolejny tusz do rzęs z rodzinki Colossal.


Colossal Volume Go Extreme, to ultra czarny tusz, który ma ekstremalnie wzmocnić objętość rzęs dzięki 20x większej zawartości kolagenu. Specjalnie wyprofilowany pieniek szczoteczki ma sprawić, że ilość nabieranego tuszu będzie optymalna.


-30% dla czytelników Let's Talk Beauty!

  • 1
Razem z marką Idunn Naturals przygotowaliśmy dla czytelników Let's Talk Beauty i fanów na Facebooku zniżkę na zakupy :) Do końca kwietnia, wpisując kod rabatowy ZJEMTOWSZYSTKO, pomniejszacie koszt koszyka aż o 30%!
Jeśli choć trochę namówiłam Was we wczorajszym poście na Złoty Krem, albo macie ochotę na czekoladowe mydełko, jakiś peeling, olejowe serum do twarzy - zachęcam Was do zakupów, żal nie skorzystać z takiej okazji :)

Pielęgnacja na bogato. Złoto i diamenty dla ciała.

  • 4
Jakiś czas temu pokazywałam Wam na blogu trzy niesamowicie dobrze zapowiadające się kosmetyki marki Idunn Naturals. Już na wstępie napisałam wtedy, że po pierwszych próbach z jednym z nich jestem wprost wniebowzięta. W dzisiejszym wpisie zabraknie serum do twarzy, bo czuję, że na właściwą ocenę akurat tego specyfiku potrzebuję jeszcze trochę czasu. Tak więc bohaterami dzisiejszego odcinka serialu pt. "Pielęgnacja" jest krem do ciała i peeling solny.

Ładnie, ale na krótko. Melonowa szminka.

  • 10
Jakoś mnie podświadomie ograniczyła zapełniona już szufladka ze szminkami i nic ostatnio naustnego nie kupiłam. Kuszą mnie nowe szminki Burżuja, ale czekam na jakieś promo, które będę mogła połączyć z 20% zniżki  z kuponu - takie 30% rabatu albo i ze 40% zawsze lepiej wygląda, niż 10%, zwłaszcza na rachunku :D Także czekam cierpliwie, kasę odkładam, a tymczasem szminkowa nowość z przesyłki. Tak tak, znowu od Avonu. Tym razem w wersji matowej. Czy udanej? Zapraszam niżej.


Dziad nad dziady.

  • 12
W kwestii demakijażu jestem mocno monotematyczna. Mleczko, mleczko, inne mleczko... Lubię jeszcze masłeko z The Body Shop, ale tak ogólnie to... MLECZKO. Ubzdurałam sobie, że takie specyfiki są najdelikatniejsze dla moich rzęs i w tym trwam, bardzo rzadko odstępując od reguły. Jako że płyn micelarny z Biedronki cieszy się dużym powodzeniem, w sumie bez cienia wątpliwości sięgnęłam po ichnie mleczko.


Objętości moc? Szampon i odżywka John Frieda

  • 3
Duet od Johna Friedy to jeszcze spadek po mojej walce z klapnięciem włosów. Od dłuższego czasu już mi to tak nie przeszkadza, zwłaszcza że moje aktualnie krótsze cięcie, niezależnie od tego, czy trochę oklapnięte czy nie, wyglądają nadzwyczaj dobrze.
Och, napisałam duet, a przecież mam trzy takie produkty. O szałowym sprayu dodającym objętości pisałam TU klik. Dzisiaj o dwóch bardziej klasycznych produktach: szamponie i odżywce.


Obserwują